Premiera The Sound of War

28 marca, 2025

Muzyka, która mówi o tym, czego nie da się powiedzieć słowami.

Niektóre utwory zostają z nami na długo – nie dlatego, że są przebojowe, ale dlatego, że dotykają najczulszych strun duszy.
Taki właśnie jest „The Sound of War” – poruszająca, eteryczna kompozycja autorstwa Susanne Sundfør, artystki znanej z niezwykłej głębi emocjonalnej i niepokojącego piękna w muzyce.

Gdy usłyszałem ten utwór po raz pierwszy, poczułem, jakby ktoś opisał ból świata ciszą i szeptem.
Wiedziałem, że muszę spróbować oddać to po swojemu – z pełnym szacunkiem do oryginału.

 

Głos sprzeciwu przez ciszę

Nie próbowałem jej naśladować.
Zamiast tego wsłuchałem się w emocjonalny krajobraz, który stworzyła Sundfør – i odnalazłem w nim własny głos.
W mojej wersji tej piosenki nie ma teatralności. Jest prostota.
Jest uczciwa próba zrozumienia, czym naprawdę jest wojna – i co zostawia po sobie.

„The Sound of War” w moim wykonaniu to nie tylko cover. To modlitwa o ciszę, o spokój, o człowieczeństwo.

 

Intymna interpretacja

Zachowałem kontemplacyjny charakter oryginału, ale nadałem utworowi własny rytm emocjonalny.
Minimalistyczna aranżacja daje przestrzeń na oddech, na refleksję.
To muzyka, która nie potrzebuje głośnych słów – wystarczy, że trafia do środka.

Szacunek dla oryginału – i nowa przestrzeń

The Sound of War to kolejny w repertuarze AdriatiQ’a vocal cover, tym razem przenosimy się w zupełnie inny wymiar muzyczny, a to za sprawą norweskiej wokalistki, kompozytorki i producentki Susanne Sundfør, ponieważ to właśnie ona jest oryginalną wykonawczynią i autorką utworu, który pochodzi z albumu Music for People in Trouble.

„Ten utwór to nie protest. To modlitwa o ciszę.” – mówi AdriatiQ

Szacunek dla oryginału – i nowa przestrzeń

The Sound of War to kolejny w repertuarze AdriatiQ’a vocal cover, tym razem przenosimy się w zupełnie inny wymiar muzyczny, a to za sprawą norweskiej wokalistki, kompozytorki i producentki Susanne Sundfør, ponieważ to właśnie ona jest oryginalną wykonawczynią i autorką utworu, który pochodzi z albumu Music for People in Trouble.

Tak to już jest, kiedy artysta wręcz zakocha się w głosie i szacie muzycznej innego artysty, wówczas powstaje swego rodzaju hołd w jego, a w tym wypadku jej kierunku. W oryginale utworu wybrzmiewa gitara akustyczna oraz lekki głos wokalistki. W vocal coverze głównym trzonem muzycznej aranżacji, słyszymy subtelne dźwięki harfy. Ktoś może pomyśleć, że w takim utworze złożonym tylko z dwóch aspektów tj. dżwięków harfy i głosu wokalisty, nic się nie dzieje, nic bardziej mylnego dzieje się bardzo dużo. Vocal cover zatrzymał tempo oryginału oraz ścieżkę wokalną, jednak jest to w tym wypadku bardzo osobista interpretacja, a sam tekst napisany przez norweską wokalistkę bardzo głęboki w swoim przekazie, który niesie ze sobą przejawy bólu i gniewu, uwypukla tylko moją artystyczną, ale również poza artystyczną wrażliwość, a jedne z ostatnich słów utworu…”Zostaw wszystko, czym byłeś Bo nie będziesz tego potrzebować tam, dokąd dziś idziesz”…, niech mówią same za siebie.

Sam oryginalny utwór, który rozpoczyna się sielankowo, a kończy prawdziwymi, przeszywającymi na wskroś dźwiękami wojny, to ogromny muzyczny i tekstowy majstersztyk, czy jednak bez przetransferowania sielanki i dźwięków wojny oraz innych aspektów oryginału, udało mi się moją interpretacją i brzmieniem w jakimś stopniu dorównać do oryginału, raczej nie i nie to też było zamierzeniem powstania vocal coveru, a pokazanie że droga muzyczna może się składać z różnych płaszczyzn i ścieżek, a osobiście kocham eksperymenty z różnymi gatunkami muzycznymi. Vocal cover The Sound of War jest ostatnim etapem przed wydaniem ostatniego rozdziału mini albumu „Triptych” oraz premiery całego mini albumu.

W tej wersji nie ma fajerwerków.
Są tylko słowa, głos i muzyka, które mają dotrzeć do serca – nie do głośników.

 

Dlaczego ten utwór?

Bo „The Sound of War” to nie tylko metafora konfliktu zbrojnego.
To też opowieść o naszych wewnętrznych bitwach – o stracie, o wyobcowaniu, o samotności, która krzyczy bezgłośnie.

To piosenka o tym, co zostaje, gdy opada kurz.
I pytanie: co zrobimy z tą ciszą?

„Susanne Sundfør nie śpiewa o wojnie. Ona śpiewa o tym, jak bardzo chcemy jej nie słyszeć – i jak trudno ją zagłuszyć.” – mówi AdriatiQ

| Polecane NEWSY

Monsun (Cover art)
Premiera "Monsun"
Skrzyczevsky - Otwórz oczy - 1920x1080
Premiera "Otwórz Oczy"
W piątki leżę w wannie miniatura
Premiera "W piątki leżę w wannie"

| Newsletter

    Social media

    Social media

    Kontakt

    © 2025 DMB Records. Wszelkie prawa zastrzeżone (all rights reserved)

    Projekt i wykonanie:

    © 2024 DMB Records. Wszelkie prawa zastrzeżone (all rights reserved)

    Projekt i wykonanie: